Za czarnym płotem

Cebulowe pole

Miałem zamiar omijać te tematy szerokim łukiem, jednak jest to zbyt duża część mojego życia i przez długie miesiące nie miałbym o czym pisać na tym blogu. ;-) Prace za-czarnym-płotem chwilowo zatrzymane - drzewa ogarnięte, trzeba posprzątać i pozbyć się wystających pni. Projekcik z budową kompostownika odłożony - zbyt długo szła paczka z frezarką i skończył mi się urlop. Inne prace na działce też chwilowo zawieszone, bo ceny materiałów okazały się zaporowe ;-) i muszę poczekać aż się unormują po rozpoczęciu sezonu. Pogoda zresztą specjalnie nie zachęca do pracy na powietrzu (od dwóch dni pada śnieg). Natomiast o moich zmaganiach z siłownią i dietą nie uważam, żebym miał już coś ciekawego do powiedzenia. Z braku więc innych tematów napiszę coś o moim nowym projekcie, który realizuję w chwilach wolnych - o “cebulowym polu”.

Pierwszy w tym roku pomidor

Ten tekst miał powstać już jakiś czas temu, jednak ja leniwy jestem, a i ostatnie dwa tygodnie dały mi się we znaki. ;-) Znalazłem jednak trochę czasu na to co sprawia mi przyjemność i pierwsze tegoroczne sadzenia już za mną. Na pierwszy ogień do domowej „szklarni” powędrowały nasiona pomidorków i papryczek.

Czasami warto oszczędzać węgle, czyli mój sposób na pizzę

Ostatnio nieczęsto pizza pojawia się w moim menu. To z uwagi na założenia mojej obecnej diety - zwyczajnie ciężko jest ją zmieścić w bilansie kalorycznym. Wczoraj jednak był dzień zakochanych, a ja postanowiłem zamanifestować moją miłość do tej potrawy. Wymagało to co prawda całego dnia wyrzeczeń i poważnego ograniczenia ilości spożywanych węglowodanów, ale udało się, a banan na twarzy towarzyszył mi do późnego wieczora.

Kolejny nowy początek

Ta strona miała już kilka nowych początków. Tym razem, o ile dobrze pamiętam, będę zaczynał wszystko od nowa po raz czwarty. Zgromadzone tutaj dotychczas materiały nie były niczym wybitnym w dziedzinie, którą się zajmuję. Głównie odtwórcze teksty, z niewielką dozą refleksji. To też nie będzie więc wielką stratą dla ludzkości jeśli usunę je z przestrzeni internetu. Dlatego też tym razem postanowiłem zmienić formułę. Nie zamierzam silić się na ambitne, techniczne teksty. To już było i nie okazało się sukcesem. Poza tym moja praca zawodowa jest wystarczająco angażująca, więc tutaj mam zamiar zająć się czymś luźniejszym - moimi innymi hobby, będącymi daleko od IT.

Back to Top